Tygodnik Makowski

Wtorek, 17 lipca 2018

Już teraz zamów e-prenumeratę "Tygodnika" na: http://eprasa.pl/news/tygodnik-makowski. W e-prenumeracie taniej!

Płoniawy-Bramura

A A A poleć znajomemu drukuj stronę

fot. red
fot. red

Nie chcą warszawskich odpadów

19.03.2012 08:16:00

W miejscu, gdzie znajduje się zbiornik po starej cukrowni w Krasińcu, władze gminy Płoniawy planują stworzyć składowisko odpadów mineralnych prowadzone przez jedną z warszawskich firm. Część mieszkańców okolicznych miejscowości nie zgadza się na to. Obaw jest wiele. Zbiornik, choć nie może służyć jako kąpielisko, stanowi w okresie wiosennym i letnim malowniczy teren rekreacyjny.

 - To jest bardzo piękny teren wiosenną porą. Jeżdżę tam z dziećmi na rowerach, moje córki chodzą tam karmić łabędzie - mówi jedna z mieszkanek gminy Płoniawy, prosząca nas o interwencję w sprawie planów gminy.

- To dziwne, że ten teren wykorzystywany jest jako miejsce rekreacji. Nie ma mowy o kąpielach w tym miejscu. Zbiornik był wykorzystywany zawsze do celów technologicznych przez cukrownię. Poza tym w sąsiedztwie jest i zawsze była oczyszczalnia ścieków. W niedalekim sąsiedztwie, w Węgrzynówku, jest nieczynna już żwirownia gminna, gdzie wywożone są śmieci, m.in. wielkogabarytowe i nikt się tym nie przyjmuje - odpowiada na jeden z zarzutów Włodzimierz Załęski, wójt gminy Płoniawy-Bramura.

Wyjaśnia także, że w planie zagospodarowania przestrzennego jest to teren przeznaczony pod składowisko odpadów. Zbiornik ma powierzchnię około 5 ha, głębokość niecki wynosi 7 metrów. Firma, która chce go wydzierżawić, wypełni go odpadami mineralnymi a później zrekultywuje. Zostanie przysypany ziemią i zalesiony. Jeśli nie zrobi tego inwestor, to gmina i tak będzie musiała dokonać rekultywacji, tyle że na swój koszt. Koszt rekultywacji liczony będzie w milionach złotych. 

Więcej w aktualnym wydaniu TM

autor: PH

Komentarze Internautów (0)dodaj komentarz

Na razie nikt nie skomentował tego artykułu, aby wziąć udział w dyskusji, należy dodać komentarz