Tygodnik Makowski

Czwartek, 19 lipca 2018

Już teraz zamów e-prenumeratę "Tygodnika" na: http://eprasa.pl/news/tygodnik-makowski. W e-prenumeracie taniej!
fot. red
fot. red

Wójt problemu nie widzi

19.05.2011 08:36:00

Zostaliśmy potraktowani jak kmioty – mówią mieszkańcy Sitna. Urzędnicy gminy Rzewnie wydali zgodę aby żwirownia Cemex zajęła cały pas drogi ze wsi do Szelkowa. A na drodze zastępczej już teraz kilka osób zniżyło nadwozia. - Co pani opowiada za głupoty? – tak w rozmowie z dziennikarzem kwituje sprawę wójt Rzewnia Wiesław Oborski.

Praca w żwirowni CEMEX w Sitnem idzie pełną parą. Ciężki sprzęt pracuje 5 dni w tygodniu, 24 godziny na dobę. Ciągły hałas spycharek nie pozwala na otwarcie okien w domu, nawet nocą. Jakby tego było mało, mieszkańcom koloni Sitne dwa tygodnie temu żwirownia zajęła około 300-metrowy odcinek drogi gminnej, prowadzącej do Nowego Sielca, zastępując ją prowizorycznym objazdem. Sześć rodzin z koloni Sitno, mieszkańcy Bindużki i letnicy, którzy mają tam swoje domki, zostali postawieni przed wyborem. Mogą tłuc się po dołach objazdem albo nadrabiać kilkadziesiąt kilometrów i mieć pewność, że nie uszkodzą samochodu. W weekend ruch na drodze gminnej wzmaga się. Nie ma możliwości, żeby wybrać się na rowerową przejażdżkę, bo ostre kamienie, niektóre wielkości pięści, tną opony.

- Drogę nam zabrali w ciągu jednej nocy i zastąpili ją objazdem. Nie było żadnego zebrania. Nikt nas nie uprzedził o tym, że planowane są takie zmiany, ani jak długo potrwają. Dowiedzieliśmy się, że ma to być tylko na kilka dni, trwa już drugi tydzień, a chodzą słuchy, że potrwa to dużo dłużej. Nie traktuje się mieszkańców poważnie. Zostaliśmy potraktowani jak kmioty, które się na wszystko godzą - mówi jedna z mieszkanek Sitna.

Więcej w aktualnym wydaniu TM

autor: PH

Komentarze Internautów (1)dodaj komentarz

  • Jagna, 2011-05-19 21:44:36
    Krajobraz księżycowy w Sitnie
    Szkoda że wójt nie widzi problemu. Myślę, że wcale tam nie był. Nie tylko krajobraz przepięknej okolicy sprawia wrażenie wielkiej budowy ale i żyć w pobliżu zwirowni się nie da a w domach szklanki na pólkach grają w takt pracy wielkich maszyn. I tak jest od rana do nocy i do rana. Ja tylko przyjeżdżam tam na weekend ale współczuję mieszkańcom.