Tygodnik Makowski

Niedziela, 22 lipca 2018

Już teraz zamów e-prenumeratę "Tygodnika" na: http://eprasa.pl/news/tygodnik-makowski. W e-prenumeracie taniej!
fot. P.H.
fot. P.H.

Matka odda mu własną nerkę

16.09.2010 09:13:00

Janusz niedawno stracił obie nerki. Teraz trzy razy w tygodniu jeździ do makowskiego szpitala na dializy. Matka chce mu oddać swoją nerkę. Teraz rodzina czeka na wyniki badań. Nadzieja na normalne życie jest, ale pomoc ludzi dobrej woli jest konieczna. Bo leki dla Janusza będą bardzo drogie.

Janusz Rutkowski, 23-letni mieszkaniec miejscowości Magnuszew Duży w gminie Szelków, urodził się z rozszczepieniem podniebienia. Jako dziecko przeszedł operację, problemy z artykulacją niwelowała rehabilitacja. Poza tym nigdy nie miał problemów ze zdrowiem. Trzy lata temu po powrocie do domu bardzo źle się poczuł. Z objawami gorączki i mdłości rodzice zawieźli go około godziny 22 do szpitala w Makowie. Po zbadaniu ciśnienia, które wynosiło 200/150, lekarz pogotowia wypisał receptę i odesłał chorego do domu. Nad ranem rodzice chłopca wezwali karetkę, gorączka stale rosła, chłopiec dostał drgawek i tracił przytomność. W takim stanie został zabrany do makowskiego szpitala. Diagnoza była szokująca, okazało się, że obie nerki nie funkcjonują prawidłowo. Od tej pory rytm życia całej rodziny zaczęły dyktować wielogodzinne wizyty w makowskim szpitalu w celu oczyszczania krwi. W ciągu dwóch tygodni poddano go dwóm operacjom usunięcia nerek. W Szpitalu Leczenia Obrażeń na ulicy Lindleya w Warszawie usunięto Januszowi pierwszą nerkę, w sierpniu drugą. Obie operacje odbyły się bez komplikacji, jednak życie chłopaka dalekie jest od normalności. W poniedziałki, środy i piątki karetka przyjeżdża po niego o 5 rano i po dializie odwozi go do domu około południa. Rodzice nie spuszczają oka z syna, musi znajdować się pod stałą opieką.

Więcej w papierowym wydaniu NTM

autor: Patrycja Holec

Komentarze Internautów (1)dodaj komentarz

  • Oj tam, 2010-12-17 00:29:55
    Rzyszardo...
    Piękna fotka Rysiu...