Tygodnik Makowski

Poniedziałek, 16 lipca 2018

Już teraz zamów e-prenumeratę "Tygodnika" na: http://eprasa.pl/news/tygodnik-makowski. W e-prenumeracie taniej!
fot. olk
fot. olk

Uwiedziony przez Orzyc

02.09.2010 09:11:23

O spotkaniu z Rolling Stonesami, o tym skąd wzięły się stroje Trunadurów, jak powstały największe polskie przeboje i jak można zakochać się w Orzycu – rozmawiamy z legendą polskiej muzyki rozrywkowej – Ryszardem Poznakowskim, mieszkańcem gminy Szelków

Ryszard Poznakowski mieszka w Magnuszewie od blisko dziesięciu lat. Z ziemią makowską połączyło go nie tylko zauroczenie Orzycem, ale także osobista tragedia – w lutym 2009 r. na cmentarzu parafialnym w Szelkowie pochowana została jego żona Danuta Poznakowski.


- Uwiodła mnie rzeka, zwłaszcza to zakole za płotem – mówi Ryszard Poznakowski zasiadając w swoim niewielkim gabinecie w Magnuszewie w gminie Szelków. Na ścianach pomieszczenia wisi kolekcja złotych płyt, pamiątkowe zdjęcia i dyplomy świadczące o sukcesach właściciela. – Kiedy wróciłem z zagranicy wziąłem się za remont swojego warszawskiego mieszkanie. Podłogi robili mi fachowcy, pochodzący gdzieś z Kurpiów. Pracowali i wybrzydzali: „Kto to słyszał, żeby taki człowiek mieszkał w takim małym mieszkaniu i w dużym mieście, jak tu pracować”. I obiecali, że pokażą mi kilka działek w niezbyt dużej odległości od Warszawy. Kiedy przywieźli mnie tutaj, stanąłem na skarpie nad Orzycem i już wiedziałem, że to moje miejsce.


Od filharmonii do Czerwono-Czarnych

Zapytany o początki kariery muzycznej uśmiecha się. - Właściwie to miałem być filharmonikiem, byłem dobrze zapowiadającym się fagocistą. Tradycje muzyczne przejąłem z domu. Szczególnie umuzykalniona była moja mama, która pięknie grała na fortepianie. Tak dla siebie, dla własnej przyjemności. Po ukończeniu szkoły muzycznej w Gdańsku dostałem propozycję pracy w orkiestrze Opery i Filharmonii Bałtyckiej. Dla tak młodego człowieka, jakim wtedy byłem, było to naprawdę wielkie wyróżnienie. Ale jednocześnie ciągnęło mnie do muzyki rozrywkowej. Grałem w takim zespole młodzieżowym Tony. Był początek lat 60. XX w. W tamtych czasach niekwestionowanym liderem polskiego „mocnego uderzenia” był zespół Czerwono – Czarni. Tam zaczynali najlepsi: Helena Majdaniec, Karin Stanek, Kasia Sobczyk, Czesław Niemen, Maciej Kossowski. Tam też swoją karierę rock’n’rollowca i wielkiego kompozytora rozpoczynał Ryszard Poznakowski. W tym zespole powstał jego pierwszy wielki przebój, napisany dla Kasi Sobczyk „Mały Książe”, który dzisiaj zajmuje poczesne miejsce w kanonie polskiej piosenki. - Do Czerwono – Czarnych trafiłem przypadkiem – opowiada kompozytor. – Zespół szykował się do dwutygodniowego wyjazdu do NRD, kiedy nieoczekiwanie odszedł pianista Jerzy Krzeczak. Zaproponowano mi zastępstwo za niego i tak stałem się członkiem zespołu, potem jego liderem i głównym kompozytorem. To były świetne czasy, mieliśmy po dwadzieścia lat i o nic nie musieliśmy walczyć. Graliśmy i bawiliśmy się

Więcej przeczytasz w papierowym wydaniu NTM

autor: olk

Komentarze Internautów (0)dodaj komentarz

Na razie nikt nie skomentował tego artykułu, aby wziąć udział w dyskusji, należy dodać komentarz