Tygodnik Makowski

Wtorek, 16 października 2018

Już teraz zamów e-prenumeratę "Tygodnika" na: http://eprasa.pl/news/tygodnik-makowski. W e-prenumeracie taniej!
fot. M. Todorowski
fot. M. Todorowski

Potrzeby są ogromne. Rolnicy z pomocą dla powodzian

07.08.2010 10:04:00

Mieszkańcy gminy Szelków zebrali prawie 40 ton zboża , 148 bel siana i 14 tysięcy złotych. Przekazali je na pomoc dla powodzian z gminy Słubice. W ten sposób odpowiedzieli na apel Mazowieckiej Izby Rolniczej. Za organizację pomocy opowiada Marek Todorowski szef powiatowego oddziału MIR.

Na początku czerwca Mazowiecka Izba Rolnicza wystosowała list do rolników z prośbą o pomoc dla mieszkańców gmin dotkniętych powodzią. Na odzew nie trzeba było długo czekać. Marek Todorowski ze Smrocka, szef powiatowej MIR, rozpoczął organizowanie zbiórki z terenu gminy Szelków. − Wiedziałem, że pomoc jest potrzebna. Zacząłem dzwonić do znajomych i przedstawiłem apel MIR. Wszyscy od razu odpowiedzieli – mówi. Pierwsze kroki podjęto przy dużej pomocy wójta gminy Szelków Czesława Milewskiego. − Wójt zorganizował spotkanie z radnymi i sołtysami. Poproszono ich o przekazanie apelu MIR mieszkańcom. I zaraz potem nastąpiło pospolite ruszenie. Pomoc płynęła z każdej strony – opowiada Todorowski. Z terenu gminy Szelków oraz z okolicznych miejscowości Łaś oraz Słojki (gmina Rzewnie) i Zelki (gmina Karniewo) udało się zebrać około 40 ton zboża, 148 bel siana i prawie 13,7 tysięcy złotych. − Zorganizowaliśmy dwa punkty przekazywania datków, u mnie w Smorcku i u Wojciecha Ruszczyńskiego w Pomaskach Wielkich. Tak, aby każdy gospodarz mógł z łatwością dowieść towar – opowiada Todorowski. − Dary przywozili sołtysi, którzy zebrali je w swojej miejscowości albo sami rolnicy, indywidualnie. Każdy dawał to, co miał i co mógł dać. Bo w tym roku u nas też zbiory nie będą duże, dużo woda zalała. W organizacji zbiórki pomagali Mieczysław Stępnowski radny z Dzierżanowa i Henryk Napiórkowski z Głódek.

Pomoc dla Zycka

Jako punkt docelowy pomocy wybrano wieś Zyck Polski w gminie Słubice (powiat płocki). Zorganizowano pięć transportów. − Za pierwszym razem zawieźliśmy zboże, na tira weszły 24 tony. Podczas kolejnych dwóch wyjazdów zawieźliśmy po 10 ton zboża i bele siana. Później wysyłaliśmy głównie siano i trochę zboża. Zostały jeszcze dwie tony, czekamy, aż zbierze się więcej, żeby wysłać pełen samochód – opowiada. Pierwszy transport opłaciła gmina Szelków, po dwa Mazowiecka Izba Rolnicza i mieszkańcy wsi Dzierżanowo. Samochód dał jej mieszkaniec Mieczysław Stepnowski. − Czy pomoc była potrzebna? Bardzo. Tam rolnicy w tym roku nic nie posadzą. Na polach leży metrowa warstwa piasku naniesionego przez wodę. W przyszłym roku pewnie też nie. Przy intensywnej rekultywacji i odkwaszeniu ziemi może się uda. Ale potrzebny jest materiał siewny i pomoc. Rząd dał ludziom po 6 tysięcy złotych, ale to na ich potrzeby o wiele za mało. Już niedługo o powodzianach się zapomni, a ich potrzeby pozostaną. Dlatego pomoc powinna być długofalowa – dodaje Marek Todorowski.

Pomoc płynie również z Sypniewa

W ramach pomocy dla powodzian mieszkańcy gminy Sypniewo zebrali 30 ton zboża oraz 200 bel sianokiszonki.Dotychczas wysłano dwa transporty, jeden do gminy Wilków,oraz doTroszyna Polskiego. Na transport czeka jeszcze 180 bel sianokiszonki. Nad organizacją pomocy czuwali urzędnicy gminni, ale nie obyło się bez zaangażowania mieszkanów. - Chciałbym podziekować wszystkim tym, któzy udzielili swojej pomocy powodzianom – mówi Jarosław Napiórkowski, wójt gminy Sypniewo. - Szczególne podziekowania należą się Bogdanowi i Jerzemu Żebrowskim ze Starych Glinek, to właśnie oni nieodpłanie dostarczyli zebrane materiały do Troszyna. Pan Leszek Biedrzycki z miejscowości Glinki Rafały zorganizował załadunek zaś pan Mariusz Mossakowski z Rzechowa Wielkiego dostarczył zboże do gminy Wików (do sołectwa Wilków Kolonia). Bez zaangażowania wymienionych osób organizacja pomocy byłaby dużo trudniejsza, dodał wójt.


autor: k.k.

Komentarze Internautów (2)dodaj komentarz

  • internauta, 2010-08-11 00:51:43
    Prośba o pomoc dla Nowego Wiączemina
    My rolnicy ze wsi Nowy Wiączemin gmina Słubice również potrzebujemy pomocy. Nasza wieś położona jest niedaleko wyrwy w Świniarach, a na polach mieliśmy od 2 do 5 metrów wody, po takich dwóch falach na naszych polach nic nie przetrwało, w tej chwili rosną same chwasty. 100% strat i zero dochodów, także prosimy o pomoc!!! 662846015
  • internautka131412, 2010-08-31 15:32:23
    nowy wiączemin
    powodzianie z nowego wiączemina potrzebują pomocy... rolnicy mają 100% strat. wszystko straciliśmy.... nie mamy żadnych upraw. od ziemniaków po żniwa... wielu z nas utrzymywało się jedynie z roli... prosimy o pomoc!!! kontakt- 725-955-139