Tygodnik Makowski

Środa, 19 września 2018

Już teraz zamów e-prenumeratę "Tygodnika" na: http://eprasa.pl/news/tygodnik-makowski. W e-prenumeracie taniej!

Zaczynali w przydomowym garażu

08.07.2010 12:27:54

Firma Rol-Brat w Żabinie Karniewskim należy do największych i najlepiej prosperujących przedsiębiorstw w powiecie makowskim. Założyli ją dwaj bracia: Sławomir i Wiesław Załęscy pochodzący z Żabina Łukowskiego. Swoją działalność zaczynali w garażu przy ul. Lipowej w Makowie, dzisiaj są czołowymi dilerami ciągników i maszyn rolniczych w Polsce.

Karierę zawodową rozpoczęli od pracy w ZREMB-ie: Sławomir jako ślusarz mechanik, Wiesław jako elektryk. - W początkach lat osiemdziesiątych rząd umożliwił ludziom zakładanie własnej działalności gospodarczej – wspomina początki firmy Wiesław Załęski. – Każdy, kto zdecydował się zwolnić z pracy i założyć własną działalność otrzymywał dużą odprawę, coś około 6 – 7 tysięcy złotych. Obaj skorzystaliśmy z tej możliwości.

Pożegnanie ze ZREMB-em, czyli skok w samodzielność

W marcu 1982 r. założyli dwa warsztaty rzemieślnicze: Sławomir mechanikę maszyn, Wiesław instalatorstwo elektryczne. Od początku jednak pracowali razem. Świadczyli usługi elektryczne, wodno – kanalizacyjne, wykonywali balustrady, ogrodzenia. Pierwszy warsztat powstał u Sławomira w garażu, byli jego jedynymi pracownikami.- W tamtych czasach wszystkiego brakowało – kontynuuje Wiesław Załęski. – Wystarczyło więc uważnie podpatrywać rynek i dostosowywać się do jego potrzeb. I można było się utrzymać i rozwijać.
Powstaje spółka do produkcji wiader i straganów
Trzy lata później połączyli dwa warsztaty w spółkę cywilną o nazwie „Mechanika maszyn” i zaczęli produkować pługi, kultywatory, brony i inne drobne narzędzia rolnicze.

- Zakład przenieśliśmy z garażu do budynku gospodarczego na mojej działce [też przy ulicy Lipowej] – mówi dalej Wiesław. – Kiedyś kupiliśmy wiadro ocynkowane i pojechaliśmy z nim na targi rzemieślnicze do Poznania. Przedstawiliśmy się jako producenci takich wiader, na które w tamtych czasach był wielki popyt. Zebraliśmy zamówienia na kilka tysięcy sztuk. Dopiero po powrocie do Makowa zaczęliśmy się zastanawiać, jak je zrobimy. Po niecałych dwóch miesiącach opracowaliśmy produkcję wiader i mogliśmy zrealizować zamówienia. Potem, gdy zaczął się rozwijać handel uliczny pomyśleliśmy o produkcji straganów. Brat jeszcze w ZREMB-ie pracował trochę w biurze projektów, więc udało nam się samodzielnie opracować konstrukcję straganu, który można było złożyć i łatwo przenieść. Tak jak wiadro pokazaliśmy go na targach w Poznaniu i zebraliśmy sporo zamówień. W tamtych czasach firma zatrudniała już 6 osób, by mogli nadążyć z produkcją.

Czytaj więcej w papierowym wydaniu Tygodnika Makowskiego

autor: OLK

Komentarze Internautów (0)dodaj komentarz

Na razie nikt nie skomentował tego artykułu, aby wziąć udział w dyskusji, należy dodać komentarz