Tygodnik Makowski

Niedziela, 22 kwietnia 2018

Już teraz zamów e-prenumeratę "Tygodnika" na: http://eprasa.pl/news/tygodnik-makowski. W e-prenumeracie taniej!
fot. G.Myślińska
fot. G.Myślińska

Po raz kolejny ziemia katyńska pochłonęła polską elitę

11.04.2010 16:01:23

96 osób zginęło w sobotę, 10 kwietnia rano, w katastrofie samolotu TU 154M, którym leciała polska delegacja państwowa na uroczystości 70-lecia zbrodni katyńskiej. Przewodniczył prezydent RP Lech Kaczyński.

Wśród członków delegacji była również mieszkająca w Ciechanowie i od lat związana z tym środowiskiem senator Janina Fetlińska oraz posłanka z okręgu ciechanowsko-płockiego Jolanta Szymanek Deresz. Katastrofy nikt nie przeżył.


Uroczystości w Katyniu miały rozpocząć się o 9.30. Na cmentarzu wszystko było już przygotowane. Na polskiego prezydenta i towarzyszące mu osoby czekały puste krzesła.


O 7.00 z Warszawy wystartował prezydencki samolot Tupolew 154M z 96 osobami na pokładzie. Oprócz prezydenckiej pary w samolocie znajdował się Ryszard Kaczorowski, prezydent Polski na uchodźstwie, wicemarszałkowie Sejmu i Senatu, dowódcy wszystkich rodzajów sił zbrojnych Rzeczpospolitej Polskiej, parlamentarzyści, szefowie najważniejszych instytucji państwa, przedstawiciele Rodzin Katyńskich, kościoła. Mieli wylądować na wojskowym lotnisku w Smoleńsku o godz. 9.00. Część polskiej delegacji – posłowie i rodziny katyńskie - była już na miejscu, gdyż wcześniej przyjechała pociągiem.


Jednak tuż przed 9.00 dotarła do niej wiadomość, że prezydencki samolot uległ awarii. Podały ją polskie i rosyjskie media. Rozdzwoniły się telefony komórkowe. Pytano co się stało z samolotem, jak poważna jest awaria. Ale jeszcze nic nie było wiadomo. Dopiero jak  do ludzi zaczęli podchodzić żołnierze i informować, że stało się coś złego pojawił się niepokój.


- Usłyszałem dziwny dźwięk... nie taki jak zwykle, dźwięk pracujących silników... inny – mówi Polak mieszkający niedaleko lotniska. - Wyjrzałem przez okno i zobaczyłem wielki samolot, który leciał jakieś 800 metrów cały czas zniżając lot. Zakręcał, więc jedno skrzydło miał niżej. Wreszcie skosił nim drzewa. Potem rozległ się huk... zobaczyłem dwa błyski ognia...


Była godzina 8.56 czasu polskiego.


Polacy oczekujący już w lesie katyńskim na prezydenta również usłyszeli ryk silników, potem stłumiony huk. Część z nich rzuciła się do samochodów, by pojechać na lotnisko... sto metrów za pasem startowym ich oczom ukazał się ogrom tragedii...

autor: żet

Komentarze Internautów (0)dodaj komentarz

Na razie nikt nie skomentował tego artykułu, aby wziąć udział w dyskusji, należy dodać komentarz

Ostatnie FotoreportażeRSS

  • Minister Obrony w ogniu pytań

    Między innymi o sukcesach dwóch lat rządów Prawa i Sprawiedliwości, obniżce wynagrodzeń dla urzędników zarówno centralnych jaki i samorządowych oraz o planach na najbliższe lata mówił Mariusz Błaszczak Minister Obrony Narodowej. Zobacz galerie...

  • Złote Gody w Makowie

    Były medale, prezenty, piękne kwiaty i tańce przy dobrej muzyce – tak dziewięć par małżeńskich z Makowa Maz., obchodziło swój złoty jubileusz. Zobacz galerie...

  • Finał WOŚP w Makowie

    Fot. (olk) Zobacz galerie...